  | | Pytanie: Dwa lata temu przypadkowo jakiś nieodpowiedzialny młody człowiek bawiący się na ulicy zabawkowym laserem wskaźnikowym "wypalił" mi dokładnie w plamce żółtej dziurę. Pogodziłem się z faktem, iż do końca życia muszę zdać się na jedno sprawne oko, niemniej jednak, mam problem, jak najlepiej chronić oczy. Dość dużo czasu spędzam przy komputerze. Po wypadku zauważyłem, ze moje oczy szybciej się "męczą", zaś po spacerze przy oślepiającym słońcu nawet w cieniu długo nie widzę wyraźnie. Próbowałem wywiedzieć się od kilkunastu już lekarzy okulistów jakie szkła ochronne były by najlepsze i czy noszenie przyciemnianych szkieł jeszcze nie pogarsza mojej sytuacji, niemniej jednak każdy z nich udzielał mi zupełnie innej odpowiedzi, nie podpierając jej żadnymi sensownymi argumentami.
Odpowiedź redakcji:
Standardowymi okularami zalecanymi do pracy przy komputerze są okulary z powłoką antyrefleksyjną. W opisywanym przypadku ich użycie wydaje się również najwłaściwsze - likwidują bowiem odbicia światła zmniejszając zmęczenie oczu wynikające z pracy przy komputerze. Co do ochrony oczu przed wpływem światła słonecznego należy zaopatrzyć się w dobre okulary z filtrem UV. Powinny one ograniczyć wszelkie uciążliwe efekty jaskrawego światła.
Pytanie:
W oku pojawiła mi się pewne zgrubienie (konkretnie pod powieką). Okulista nie widzi żadnego ciała obcego - twierdzi, iż jest to gradówka. Zgrubienie jest minimalne. Noszę soczewki kontaktowe. Czy do czasu wyleczenia powinienem z nich zrezygnować (są potrzebne w mojej pracy)? Czy leczenie gradówki to tylko operacja czy też powinny wystarczyć jakieś maści i krople?
Odpowiedź redakcji:
W pewnym okresie rozwoju gradówki możliwe jest jej leczenie odpowiednimi preparatami, jednak po pewnym czasie leczenie takie staje się zupełnie nieskuteczne i należy zastosować leczenie operacyjne. Zwykle kilkutygodniowa gradówka wymaga interwencji chirurgicznej.
Pytanie:
Urodziłem się z opadniętą powieką lewego oka. Dwukrotnie, tj. w wieku 7 i 15 lat przeprowadzono mi zabieg połączenia nerwów, tak abym mógł w miarę normalnie ruszać powieką i widzieć; pierwszy zabieg osiągnął to tylko w połowie. Obecnie, czyli 25 lat po drugim zabiegu jest wszystko w porządku, ale ... No właśnie. Połączenie nerwów wiązało się z nieznacznym skróceniem powieki. Jednym z efektów tego skrócenia jest nie domykanie się powieki w czasie snu. Pamiętam z pobytu w szpitalu, że była mowa o tym, iż oko może kiedyś zacząć wysychać lub z uwagi na niewłaściwe nawilżanie i zachwianie równowagi biochemicznej w oku, może wdać się jakaś infekcja. Podobne słowa usłyszałem kilka miesięcy temu od okulisty przechodząc badania okresowe w zakładzie pracy.
Moje pytanie brzmi : co powinienem stosować (krople ?, maść ? ), aby nie doszło do wyschnięcia czy zainfekowania oka ?
Odpowiedź redakcji:
Zdarza się niestety dość często, że tak właśnie kończą się tego typu operacje. W takich przypadkach zaleca się stosowanie preparatów nawilżających oko, do których zalicza się tzw. sztuczne łzy. Można używać także odpowiednich maści. Proszę jednak skonsultować się z okulistą - dopiero szczegółowe badania pozwolą dobrać odpowiedni zestaw farmaceutyków.
Pytanie:
Jaka jest metoda leczenia zaćmy wrodzonej z wadą refrakcji??
Odpowiedź redakcji:
Zaćmę leczy się niestety tylko operacyjnie - niezależnie od jej pochodzenia. W wypadku zabiegu usunięcia zaćmy u osób z wadą refrakcji stosuje się odpowiedni dobór soczewek wewnątrzgałkowych korygujących wadę. U osób z wysoką krótkowzrocznością czasami nie wszczepia się soczewki wewnątrzgalkowej wcale - zapewnia to pacjentowi właściwą ostrość wzroku bez okularów.
Pytanie:
Mam 26 lat z czego 1/3 życia zmarnowałem ślęcząc przy komputerze. Wzrok pogarszał mi się stopniowo, okuliści mówili że jest wszystko w porządku i przepisywali nowe okulary. Jednak w ostatnim czasie, po pewnym wysiłku pojawiły mi się opisywane już na łamach forum fruwające pajączki, które nie ustępują już długo, a nawet co pewien czas mi ich przybywało. Ostatecznie mam ich bardzo dużo i wiem, że specjaliści nazywają je: "zwyrodnieniami w ciele szklistym", czasami przepisują na to VITREOLENT, ale jeszcze nie słyszałem żeby on spowodował ich zanik.
Czy jest możliwe wchłonięcie się tych "pajączków", a jeśli nie to czy można pozbyć się ich na przykład operacyjnie?
Odpowiedź redakcji:
O muszkach, pajączkach i, jakkolwiek je nazywać, stworkach była mowa na łamach forum już wielokrotnie. Nie ma możliwości, niestety, pozbycia się już istniejących zmętnień, a leki typu VITREOLENT jedynie opóźniają rozwój następnych i to nie zawsze skutecznie. W ostateczności możliwy jest zabieg operacyjny, ale ze względu na jego przebieg (polega na usunięciu ciała szklistego i wprowadzeniu w jego miejsce ciekły silikon) stosowany jest w ostateczności.
Pytanie:
Jestem krótkowidzem. Lewe oko to -20D, a prawe -18D (są to dane przybliżone). Nosze soczewki kontaktowe na lewym oku -15D, a na prawym -14D. Przy ostatnim badaniu ostrości wzroku na lewym widziałem w skali 3/50, a na prawym 4/50. Mam postępującą degeneracje siatkówki obu oczu i zawężenie pola widzenia. Od 1993 r. jestem leczony ozonem i trentalem. Podawane są także inne leki. Ostatnio zastosowano Sermion i Trusopt. Od ponad roku pojawił się nowy problem. Otóż, przy wpatrywaniu się w dal, w odległości około 30 m obraz zaczął mi się rozdwajać. Po prostu zacząłem widzieć dwie osoby, dwa domy, itd, chociaż w rzeczywistości była to zawsze pojedyncza liczba. Po mrugnięciu oczyma stan rozdwojenia mijał, aby po kilkunastu minutach znów powrócić. W tym czasie w soczewkach kontaktowych widziałem dużo lepiej albowiem z 20 m widziałem ostry obraz. Na dzień dzisiejszy rozdwajanie obrazu następuje już prawie z 2 m i po mrugnięciu oczyma ustępuje tylko na około 2 minuty. Ponadto w czasie owego rozdwojenia pojawiły się zaburzenia równowagi połączone z odczuciem chwilowego braku orientacji. Dostałem skierowanie do neurologa, który w rutynowym badaniu nie stwierdził zmian neurologicznych. Aby je w całości wykluczyć wykonano mi badanie rezonansu magnetycznego głowy. W związku z powyższym chciałbym się zapytać - co może być przyczyna opisanych zaburzeń?
Odpowiedź redakcji:
W przedstawionym opisie zawartych jest szereg badań, które zostały wykonane dla zdiagnozowania dolegliwości. Należy jednak zaznaczyć, że w przypadku wysokiej krótkowzroczności dwojenie obrazu jest objawem niemal fizjologicznym i takiego powodu doszukiwałbym się najpewniej w tym przypadku.
Pytanie:
U mojej mamy (75 lat) stwierdzono w obu oczach zwyrodnienie siatkówki.
Jaka jest przyczyna tego schorzenia?
Czy to prawda że tego nie można wyleczyć? Czy może oglądać telewizje z bliskiej odległości (bo tylko tak widzi obraz)? Co zrobić żeby lepiej widziała?
Odpowiedź redakcji:
Zwyrodnienie siatkówki często spowodowane jest chorobami ogólnoustrojowymi, takimi jak cukrzyca. Niestety schorzenie to na dzień dzisiejszy jest praktycznie nieuleczalne i nie ma możliwości poprawy tego stanu.
Zdaję sobie sprawę, że w zaawansowanym wieku telewizja jest dość ważną rozrywką i dlatego proponuję nie ograniczać możliwości jej oglądania - ryzyko pogorszenia wzroku z winy telewizora w opisywanym przypadku jest już niewielkie.
Pytanie:
Czy mając wadę wzroku taką jak daltonizm można zdawać na prawo jazdy czy jest to niemożliwe?
Miałam wadę +0.5 (astygmatyzm) na jedno oko, po ostatnim badaniu lekarz stwierdził, że jest -0.75 ,Czy jest to możliwe?
Odpowiedź redakcji:
O ile jest mi wiadomo nie ma możliwości otrzymania tzw. zawodowego prawa jazdy będąc dotkniętym daltonizmem. W przypadku prawa jazdy bez prawa do wykonywania zawodu daltonizm nie stanowi przeszkody.
Jeśli chodzi o wynik badania astygmatyzmu, to wszystko wydaje się być prawidłowe - komputery do badania wzroku stosują dwie notacje wyników w zależności od osi pomiaru. Dlatego podane wyniki mają prawo być prawidłowe.
Pytanie:
Mam 33 lata i jestem od dwunastego roku życia krótkowidzem ( stan na dzień dzisiejszy L - 4,25, P - 3,25). Około rok temu zauważyłem znaczne pogorszenie wzroku w lewym oku. Przez sześć miesięcy nastąpiło pogorszenie o 1 dioptrię. Po wizycie u okulisty i użyciu nowych szkieł wszystko wróciło do normalnego stanu. Po upływie następnych sześciu miesięcy zauważyłem, że wzrok w lewym oku znowu mi się pogorszył oraz przy patrzeniu w lewą stronę następuje rozdwojenie obrazu polegające na dość dużym przesunięciu pionowym i mniejszym poziomym. Ponadto po porannym przebudzeniu ostrość widzenia w lewym oku jest mniejsza, występuje efekt podobny do lekkiego zamglenia, który mija po około minucie i kilkakrotnym mrugnięciu okiem. Oprócz tych objawów, wieczorem prawie każdego dnia występuje pieczenie i łzawienie lewego oka.
Lekarz okulista wykonał badania dna oka, ciśnienia w gałce ocznej oraz zalecił badania krwi na zawartość cholesterolu, cukru, krzywą cukrową. Badania te nie wykazały odchyleń od norm (wyniki były nawet bardzo dobre). Kolejnym krokiem było komputerowe badanie pola widzenia. Następnie skierował mnie do neurologa ten zaś podejrzewając krwiaka, tętniaka lub guza zalecił wykonanie tomografii 3,25). komputerowej. Wykazała ona małą cystę w przegrodzie przeźroczystej. Z tymi wynikami udałem się do neurochirurga. Lekarz neurochirurg wykluczył wpływ istnienia cysty na nerw wzrokowy, lecz w celu dokładniejszej diagnozy skierował mnie na rezonans magnetyczny z szczególnym uwzględnieniem lewego oczodołu (w pionie i poziomie), gałki ocznej i nerwów wzrokowych. Badanie to wykluczyło konieczność jakiejkolwiek interwencji neurochirurgicznej, (czyli nie wykazały żadnych zmian) oraz możliwość zachorowania na stwardnienie rozsiane, czyli wróciłem do punktu wyjścia. Już na własną rękę zrobiłem sobie badanie komputerowe badanie pola widzenia. Wykazało ono, że mam ograniczone pole widzenia w lewym oku przy patrzeniu w górę. Lekarz okulista wykluczył jaskrę.
Oprócz opisanych wyżej objawów i wyników badań muszę dodać, że pracuję codziennie około 5 godzin przy komputerze i dużo czytam ze względu na wykonywaną pracę i studia. Nie muszę dodawać jak to rozdwajanie obrazu przeszkadza mi w tym.
Moje pytanie brzmi, co może być przyczyną opisanej dolegliwości, jak i gdzie mogę ją leczyć bez względu na czas i koszty..
Odpowiedź redakcji:
Zdaje się, że opisana dolegliwość jest fizjologicznym porannym zamgleniem oczu - dolegliwość taka nie zdarza się często, ale też nie jest groźna i zwykle niezbyt dokuczliwa. Pieczenie i łzawienie oczu może być spowodowane zwykłym ich zmęczeniem. Przemęczanie oczu jest też powodem systematycznego pogarszania wzroku. Jeśli zaś chodzi o rozdwajanie obrazu, to czasem jest ono wynikiem błędnej korekcji wzroku i dużych różnic w mocy optycznej obu oczu.
Jedyne co mogę poradzić, to dbałość o odpowiednią korekcję wzroku (szczególnie podczas czytania i pracy przy komputerze), zachowanie zasad pracy przy komputerze (szczególnie odnośnie przerw w pracy, oświetlenia stanowiska pracy, itp.) i częste wizyty u okulisty w celu kontroli stanu korekcji wady.
Pytanie:
Miałam keratotomię radialną w 1990 przy wadzie -5 D. Wada była zmniejszona prawie do -1D. Problemy ze wzrokiem powróciły, kiedy zaczęłam pracować przy komputerze. Oprócz pogarszania się ostrości wzroku moje oczy są cały czas zmęczone, obolałe i suche mimo różnych preparatów na suche oczy. Od ponad roku nie mogę skorygować okularami źródeł światła, które mają nienaturalnie długie promienie i otoczone są tęczą. Zupełnie uniemożliwia mi to prowadzenie samochodu w nocy. W dzień natomiast jasne lub białe obiekty na czarnym tle otoczone są białą mgłą. Jeżeli są to skutki uboczne operacji, to dlaczego wystąpiły tak późno? Żaden ze specjalistów, u których do tej pory byłam nie umiał mi nic poradzić ani dobrać odpowiednich okularów. Takie efekty rozpraszania się światła ma też moja znajoma, która jednak nie przechodziła tej operacji. Czy mogą mi Państwo udzielić jakiejś porady ew. wskazać specjalistę, który się tym zajmuje?
Odpowiedź redakcji:
Opisywany efekt to nic innego jak efekt halo, który występuje u niemal 95% pacjentów po keratotomii radialnej (proszę zajrzeć do naszego Słowniczka i do artykułów poświęconych chirurgii refrakcyjnej w dziale U chirurga). U jednych objawia się szybciej, u innych później. Radę na tę dolegliwość stanowić może jedynie zmiana kształtu rogówki oka, której nierówności powodują rozmycie obrazu. Czasami stosuje się specjalne żele okulistyczne nakładane na rogówkę (niestety są one dość mało popularne i mało który okulista wie o istnieniu takich środków), czasami proponowany jest przeszczep rogówki (niezbyt łatwy i bezpieczny zabieg), w innych przypadkach pacjenci poddawani są kolejnemu zabiegowi korekcyjnemu - tym razem laserowemu. Najczęściej jednak lekarze są bezsilni wobec takiego problemu i radzą pacjentowi nauczyć się żyć z tym problemem.
| | 
|