   | | - Dwadzieścia lat po tym, jak pierwsze implanty przywróciły głuchoniemym słuch, chirurdzy z Uniwersytetu Kalifornii Południowej są o krok od opracowania urządzenia, które umożliwi przywracanie wzroku niewidomym. Miesiąc temu wszepili pacjentowi bezprzewodową protezę siatkówki. Była to pierwsza z dwóch zaplanowanych prób klinicznych. Urządzenie zaprojektowano w mieszczącej sie w Valencii w Kalifornii firmie Second Sight, produkującej aparaty pomagające zwalczać zwyrodnienie plamki żółtej i inne choroby siatkówki.
Test polegał na umieszczeniu na siatkówce implantu o rozmiarach 5x5 mm, połączonego przewodem z niewielkim urządzeniem wszczepinym za uchem. Niewidomy zakłada okulary z bezprzewodową kamerą. Przekazuje ona obraz do implantu za uchem, a umieszczone w nim elektrody przesyłają impulsy do przyrządu wszczepionego na siatkówce. Prąd pobudza jej komórki, a wysyłane sygnały mózg interpretuje jako kształty, kolory i linie. Niestety na to, aby powstał z nich wyraźny obraz trzeba będzie jeszcze poczekać. - Na razie chodzi o to, by zwiększyć możliwości poruszania się pacjenta - mówi Robert Greenberg, dyrektor naczelny działającej od czterech lat firmy Second Sight. Przedstawiciele przedsiebiorstwa liczą, że uda im sie wprowadzić implant na rynek już w 2005 roku. Trwają bowiem prace nad ulepszoną wersją, która pozwoli na uzyskanie wyraźniejszego obrazu. Arlene Weitraub, BusinessWeek, edycja polska, lipiec 2002
- 18 stycznia 2000 odbyła się premiera urządzenia pozwalającego na częściowe przywrócenie wzroku. Twórcą wynalazku jest dr William Dobelle, amerykański uczony, założyciel i szef nowojorskiego Dobelle Institute.
Urządzenie składa się z okularów, w których zamontowana jest kamera i ultradźwiękowy czujnik odległości, komputera znajdującego się w torbie na ramię wielkości chlebaka i pęku przewodów, którymi prowadzony jest sygnał z okularów do komputera i z komputera do 68 platynowych elektrod wszczepionych do mózgowego ośrodka wzroku. Wynalazek został wypróbowany na 62-letnim mężczyźnie, który stracił wzrok 26 lat temu w wyniku urazu głowy. Jerry może dzięki wynalazkowi widzieć kontury przedmiotów, z odległości 1 metra czytać litery wielkości 5 cm, a ogólnie jego zdolność widzenia określana jest na 20/400. Podczas prezentacji przeprowadzono test: Jerry miał za zadanie przejść przez pokój, zdjąć z wieszaka czapkę wiszącą po jego drugiej stronie i założyć ją na głowę stojącego w centrum pokoju manekina. Test ten wypadł pomyślnie, co pokazuje stopień przydatności urządzenia. Pierwsze próby tego typu wykonano w Dobelle Institute już w 1970 roku, kiedy to trzem mężczyznom wszczepiono elektrody do kory mózgowej i podłączono do komputera, który wtedy miał wielkość szafy i ważył półtorej tony. Patrząc na postęp technologiczny należy więc oczekiwać, że za kilkadziesiąt lat problem ludzi, którzy stracili wzrok przestanie być problemem.
- Amerykańscy i kanadyjscy naukowcy stworzyli do celów badawczych sztuczne rogówki. Kto wie, czy pewnego dnia nie umożliwią one przywrócenia niewidomym wzroku. Rogówka składa się z trzech warstw - z każdej pobrano komórki. Po zainfekowaniu wirusami zaczęły się ona niepohamowanie dzielić, co zapewniło stałe źródło komórek danego typu. Badania wykazały podobieństwa struktury, biochemii i przewodnictwa sygnałów elektrycznych nowych komórek do tkanki ludzkiej. Dzięki syntetycznemu rusztowaniu naukowcom udało się połączyć trzy warstwy rogówki i uzyskano sztuczny organ, w najdrobniejszych reakcjach przypominający prawdziwy. Na razie organ ten będzie wykorzystywany do testowania nowych soczewek kontaktowych i produktów okulistycznych, ale w przyszłości prawdopodobnie posłuży do transplantacji.
| |  
|